Dziki w Wieliczce są już takim problemem, że dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1 nie wychodzą na pole podczas przerw. Wszystko po tym, jak zwierzęta pojawiły się na ogrodzonym terenie Szkoły Podstawowej nr 1 w Wieliczce.
Zdjęcia dzików krążą już po lokalnych grupach i mediach społecznościowych. Zwierzęta miały spacerować bezpośrednio przy budynku szkoły, co wywołało niepokój rodziców i pracowników placówki.
Według informacji przekazywanych przez mieszkańców oraz rodziców uczniów, po zdarzeniu szkoła zdecydowała o ograniczeniu wychodzenia dzieci na zewnątrz podczas przerw oraz zajęć świetlicowych.
Dziki coraz śmielej wchodzą między ludzi
Mieszkańcy alarmują, że sytuacja w Wieliczce od dawna wymyka się spod kontroli. Dziki regularnie pojawiają się:
- na osiedlach
- przy domach
- w pobliżu szkół
- przy drogach i rondach
- na terenach rekreacyjnych
W internecie niemal codziennie publikowane są kolejne nagrania stad spacerujących pomiędzy budynkami i samochodami. Jeszcze niedawno problem dotyczył głównie zniszczonych ogródków i trawników. Teraz mieszkańcy coraz częściej mówią wprost o strachu o bezpieczeństwo dzieci.
Samorząd chce redukcji populacji
W marcu Sejmik Województwa Małopolskiego przyjął uchwałę umożliwiającą odstrzał i odłów dzików na terenie gminy Wieliczka. Populacja ma zostać ograniczona do około 150 sztuk. Sprawa wywołuje jednak spory między samorządami dotyczące odpowiedzialności za działania i finansowanie walki z problemem.
„To już nie jest normalna sytuacja”
Mieszkańcy zwracają uwagę, że dziki przestały bać się ludzi i coraz częściej pojawiają się nawet w środku dnia. Po ostatnich wydarzeniach przy szkole wielu mieszkańców pyta, czy potrzebny jest dopiero groźny wypadek, aby problem został rozwiązany skuteczniej.


