Dzieje się!

Weekend z winem pod Tatrami? Stary Smokowiec zaprasza na Tatrzański Festiwal Wina

To może być jeden z ciekawszych pomysłów na czerwcowy wyjazd z Krakowa. Już 20 czerwca Stary Smokowiec w słowackich Tatrach Wysokich zamieni się w miejsce spotkania miłośników wina, regionalnych smaków i górskiego klimatu. Tatrzański Festiwal Wina to wydarzenie, które łączy degustacje, gastronomię i wyjątkową atmosferę jednego z najbardziej znanych tatrzańskich kurortów.

Krakowianie lubią Tatry. Najczęściej wybieramy Zakopane, Kościelisko, Bukowinę albo Białkę, ale coraz częściej uciekamy też na słowacką stronę gór. I trudno się dziwić. Stary Smokowiec ma w sobie coś, co dobrze pasuje do krótkiego, weekendowego wyjazdu: górski krajobraz, spokojniejszy rytm niż po polskiej stronie Tatr, dobrą bazę gastronomiczną i klimat dawnego kurortu.

Właśnie tam, 20 czerwca, odbędzie się Tatrzański Festiwal Wina. Organizatorzy zapowiadają prawie 250 rodzajów win i udział kilkudziesięciu winiarni. Najważniejszym punktem programu mają być słowaccy producenci, ale wydarzenie ma mieć także międzynarodowy charakter. Według zapowiedzi pojawić się mają również zagraniczne etykiety, w tym także akcenty z Polski i kilka polskich winnic.

To dobra wiadomość dla mieszkańców Krakowa i Małopolski. Po pierwsze dlatego, że słowackie Tatry są na tyle blisko, że można potraktować festiwal jako pomysł na jednodniowy albo weekendowy wypad. Po drugie dlatego, że wino przestaje być w naszym regionie egzotycznym dodatkiem do turystyki. Małopolska sama coraz mocniej buduje swoją winiarską tożsamość. Działa Małopolski Szlak Winny, powstają kolejne winnice, organizowane są degustacje, dni otwarte i lokalne wydarzenia kulinarne.

Tatrzański Festiwal Wina wpisuje się więc w trend, który dobrze znamy również z Polski. Turystyka winiarska przestała być niszą. Coraz więcej osób szuka dziś nie tylko atrakcji turystycznych, ale autentycznych doświadczeń: rozmowy z producentem, lokalnych smaków, dobrej kuchni, regionalnych produktów i wydarzeń z klimatem. Widać to w Lubuskiem, na Podkarpaciu, w okolicach Sandomierza, ale także właśnie w Małopolsce. Zielona Góra od lat buduje swoją markę wokół Winobrania, a małopolskie winnice coraz częściej stają się celem krótkich wyjazdów z Krakowa.

Słowacki festiwal może być dla krakowian ciekawy także z innego powodu. Słowacja ma własną, w Polsce wciąż nie do końca odkrytą kulturę winiarską. Nie jest może tak oczywistym kierunkiem jak Włochy, Francja czy Hiszpania, ale właśnie dlatego takie wydarzenie może być interesujące. To okazja, by spróbować win, których na co dzień często nie spotykamy w restauracjach czy sklepach, i zobaczyć, jak nasi południowi sąsiedzi opowiadają o swojej kuchni, produktach i regionach.

Festiwal w Starym Smokowcu nie ma być klasycznymi targami zamkniętymi w jednej hali. Bardziej przypomina winną trasę po kurorcie. To ważne, bo całość nie sprowadza się wyłącznie do degustacji. Liczy się także miejsce: spacer po Starym Smokowcu, widok na Tatry, lokalna gastronomia i możliwość połączenia wydarzenia z krótkim odpoczynkiem w górach.

Pierwsze edycje festiwalu miały bardziej kameralny charakter i koncentrowały się przede wszystkim na prezentacji słowackich winnic. Z czasem wydarzenie zaczęło przyciągać coraz większą liczbę gości, przedstawicieli gastronomii, sommelierów i turystów zagranicznych. Rosła liczba wystawców, degustacji i wydarzeń towarzyszących, a festiwal zyskał bardziej profesjonalny i reprezentacyjny charakter.

Dziś Tatrzański Festiwal Wina to coś więcej niż tylko degustacja. To spotkanie gór, kuchni, kultury i wina. Dla Słowacji jest sposobem promocji lokalnych producentów i turystyki kulinarnej. Dla mieszkańców Krakowa i okolic może być natomiast świetnym pretekstem, żeby zobaczyć Tatry z nieco innej strony.

Bo Tatry nie muszą oznaczać wyłącznie kolejki na szlak, korków na Zakopiance i oscypka na Krupówkach. Czasem mogą oznaczać spokojny spacer po Starym Smokowcu, kieliszek słowackiego wina, rozmowę z winiarzem i weekendowy reset tuż za granicą.