Sport

Cracovia przed dużym wyzwaniem. Zakłócone przygotowania do jubileuszu i zmiany organizacyjne

Łukasz Żołądź/KS Cracovia

Cracovia szykuje się do meczu jubileuszowego i porządkuje struktury. Najbliższy sezon ma być nowym otwarciem, do którego klub, w roli prezesa, poprowadzi Murat Colak. 

Turek przebywa w klubie od stycznia. Wtedy Cracovia trafiła w ręce Roberta Platka, a Colak, jako jego zaufany człowiek, został wiceprezesem. Teraz, Rada Nadzorcza podjęła decyzję o mianowaniu go prezesem Pasów. 

Duży ruch w Cracovii. Zmiany w gabinetach i kadrze

Od początku może mieć dużo pracy, bo kilka rzeczy musi poukładać. Głównym wyzwaniem, jest zbudowanie kadry, oczywiście do spółki z trenerem Bartoszem Grzelakiem i dyrektorem ds. piłki zawodowej i skautingu, Arturem Sobiechem.

Do tej pory, do drużyny dołączyło dwóch piłkarzy – Dominik Baumgartner i Vincent Burlet. Kadra jednak wymaga dalszego uzupełnienia, bo sporo zawodników opuściło Cracovię. Problemem jest przede wszystkim pozycja napastnika, bo tam zostali tylko Wiktor Bogacz, który nie jest w pełni zdrowy, Kacper Śmiglewski, który nie zawojował 1 ligi, na wypożyczeniu w Puszczy Niepołomice i Kahveh Zahiroleslam, który w minionym sezonie ani razu nie zagrał pełnego meczu, choć uzbierał 23 występy i strzelił 3 gole. Jednak kołdra jest bardzo krótka i na pewno drużynę trzeba uzupełnić.

Już w niedzielę mecz Cracovia – Sevilla, na 120-lecie powstania Pasów!

W najbliższych dniach klub skupi się na świętowaniu jubileuszu 120-lecia powstania. Ukoronowaniem obchodów będzie niedzielny mecz z Sevillą.  

Renomowany rywal, na razie, nie przyciągnął jego kibiców. Do tej pory sprzedano ponad 8 tysięcy biletów, co jest skromnym wynikiem, w porównaniu z Wisłą, która w meczu z Wrexham, zgromadziła ponad 23 tysiące kibiców. 

Dodatkowym problemem jest zmiana programu obchodów. Po meczu miało bowiem dojść do koncertu zespołu Faithless, który ostatecznie się nie odbędzie. W zamian, każdy kibic, który nabył wejściówkę na spotkanie z Sevillą, drugą może odebrać za złotówkę.  

Być może ten zabieg napędzi frekwencję. Do meczu zostały jeszcze 2 dni, a wielu kibiców kupuje bilety w ostatniej chwili, więc można liczyć, że stadion się zapełni i jubileusz będzie pierwszym z sukcesów Murata Colaka, w roli prezesa Cracovii.