Sport

Kolejna wyjazdowa porażka Wisły. Pucharowicz okazał się lepszy

Instagram/gornikzabrzesa

W meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Wisła Kraków przegrała 1:2, na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Biała Gwiazda kończyła mecz w przewadze, ale nie potrafiła wykorzystać tego atutu 

Górnik Zabrze był ostatnią drużyną, z którą Wisła wygrała, przed spadkiem z Ekstraklasy. 10 kwietnia 2022 roku, krakowianie, pod wodzą Jerzego Brzęczka, pokonali zabrzan, przy Reymonta, 4:1.  

Teraz Wisła wróciła na najwyższy poziom rozgrywkowy i mierzyła się z Górnikiem, na jego stadionie. Krakowianie przystąpili do tego meczu bez zmian, w porównaniu z wygranym 2:1 spotkaniem z Wisłą Płock.  

To własnie krakowianie lepiej zaczęli mecz. Jednak w 9. minucie uderzenie głową Jordiego Sancheza obronił Philipp Schulze.

Górnik objął prowadzenie, po rzucie wolnym. Duda przegrał pojedynek z Sadilkiem

Na odpowiedź Górnika nie trzeba było długo czekać, bo już po trzech minutach, z rzutu wolnego uderzał Peter Federico jednak Marcel Łubik wybił piłkę na rzut rożny. Jednak w 27. Minucie, bramkarz Wisły był już bezradny. Tym razem rzut wolny, z prawej strony, wykonywał Kacper Urbański, który precyzyjnie dośrodkował. Jeden z jego kolegów, odbił piłkę głową, a futbolówka spadła na nogę Lukasa Sadilka, który wyprzedził kryjącego go Kacpra Dudę i precyzyjnie uderzył. 

Chwilę później, Urbański uderzał bezpośrednio z rzutu wolnego, ale piłka minimalnie minęła bramkę. Górnik jednak kontrolował sytuację i do przerwy pewnie prowadził. 

Druga połowa mogła się rozpocząć fatalnie, dla Wisły, choć i tak nie rozpoczęła się najlepiej, bo krakowianie stracili kolejnego gola. Mogli jednak stracić też zawodnika, bo 2 minuty po wznowieniu gry, Maxence Maisonneuve, tuż przed polem karnym, faulował Lisetha, za co dostał żółtą kartkę. Sędzia podbiegł jednak do monitora, sprawdzająć, czy Francuz nie powinien zostać wyrzucony z boiska. Tak się nie stało, ale do rzutu wolnego podszedł Maksym Khlan, który uderzył po ziemi, obok muru, pokonując Łubika.

Fatalne 60 sekund Górnika. O krok od straty punktów

Wisła odpowiedziała w 55. minucie. Gapiostwo bramkarza wykorzystał Jordi Sanchez, który z bliska trafił do siatki. To już piąte trafienie Hiszpana w tym sezonie.  

Górnika spotkało to, co wcześniej mogło spotkać Wisłę. Stracili gola oraz zawodnika, bo minutę później, Liseth został ukarany drugą żółtą kartką i musiał opuścić boisko. Wisła więc, przez ponad pół godziny grała w przewadze. Jednak nie potrafiła wykorzystać tego atutu i doprowadzić do remisu. Najbliżej był Alan Uryga, który w 89. minucie, znalazł się w polu karnym, ale uderzył nad bramką. 

W efekcie, Wisła po czterech meczach ma 6 punktów. Wygrała 2 spotkania u siebie, a przegrała 2 na wyjazdach. Za tydzień czeka ją kolejny wyjazd, do Szczecina, gdzie zmierzy się z Pogonią. 

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:1 

Gole: 1:0 Sadilek (27.), 2:0 Khlan (53.), 2:1 Sanchez (55.) 

Żółte kartki: Liseth, Federico – Ertlthaler, Duda, Uryga Maisonneuve  

Czerwona kartka: Liseth (56. za drugą żółtą) 

Górnik: Schulze – Sacek (90. Warczak), Janicki, Josema, Zmrzly (78. Janża) – Urbański (78. Prekop), Sadilek, Bernardo (59. Bochniewicz) – Federico, Khlan (90. Dietz) – Liseth 

Wisła: Łubik – Lelevield, Uryga, Maisonneuve, Krzyżanowski (89. Mikulec) – Duda (72. Igbekeme), Ertlthaler, Rodado – Bożić (72. Kuziemka), Duarte (89. Youan) – Sanchez