Wieczysta rozegrała historyczny, pierwszy mecz w PKO BP Ekstraklasie, w roli gospodarza. Na stadionie Wisły, przegrała z Lechem Poznań 1:2.
Bieżący sezon jest dla Wieczystej historyczny. Przed tygodniem klub debiutował w Ekstraklasie, a teraz zanotował debiut w roli gospodarza. Oba te mecze były jednak nieudane. Na inaugurację rozgrywek Wieczysta przegrała bowiem z Radomiakiem 1:2. Teraz, na stadionie Wisły, bo tam rozgrywa swoje domowe mecze, okazała się gorsza od Lecha.
Pierwszą groźną sytuację stworzyła jednak Wieczysta. W 12. minucie, po krótko rozegranym rzucie wolnym, sprzed pola karnego uderzał Tobias Christensen, ale Mateusz Lis zdołał odbić piłkę na poprzeczkę.
10 minut później, ten sam element bramki, uratował Antoniego Mikułkę. Przepięknie do przewrotki złożył się Allahyar Sayyadmanesh. Uderzył mocno, ale minimalnie za wysoko i piłka też odbiła się od poprzeczki.
2 gole w 7 minut. Lech rozmonotował Wieczystą
W 35. minucie, lepszą celnością popisał się Yannick Agnero. Iworyjczyk przymierzył z dystansu i pokonał Mikułkę.
Jeszcze przed przerwą, wynik podwyższył Allahyar. Również uderzał sprzed szesnastki. Piłka odbiła się jeszcze od głowy Aleksandara Djermanovicia i zaskoczyła kompletnie bezradnego Mikułkę.
Po przerwie Lech skupił się na kontrolowaniu wyniku, choć nie rezygnował też z atakowania, gdy była na to szansa. Tak stało się w 57. minucie, gdy Mikułko obronił strzał z 16. metrów, Pablo Rodrigueza. Po tej akcji, piłkarze Lecha nie zdążyli się wrócić, co wykorzystał Christopher Lungoyi i wbiegł w pole karne. Nie zdołał jednak precyzyjnie przymierzyć i posłał piłkę obok bramki.
Wieczysta ambitnie walczyła, ale nie potrafiła napsuć krwi mistrzowi Polski
Wieczysta jednak nie zamierzała się poddawać i chwilę później zdobyła kontaktową bramkę. Po dośrodkowaniu Kamila Dankowskiego, efektownym szczupakiem, do siatki trafił Lucas Piazon.
Wieczysta do końca szukała wyrównania, ale go nie znalazła. W końcówce było trochę nerwowo, ale Lech zdołał utrzymać prowadzenie do ostatniego gwizdka, a mógł je jeszcze podwyższyć. Jednak w 80. minucie, swój zespół uratował Mikułko, który popisał się dobrą interwencją, odbijąjąc piłkę na słupek, po strzale Daniela Hakansa. Z kolei w doliczonym czasie, wygrał pojedynek z Agnero.
Dla Lecha było to pierwsze zwycięstwo w sezonie. Kolejorz ma już 4 punkty, bo w ubiegłym tygodniu bezbramkowo zremisował z Cracovią.
Dużo gorszy start zanotowała Wieczysta. Ona nie zdobyła jeszcze żadnego oczka i w kolejnych meczach będzie musiała odrabiać straty, które po dwóch kolejkach nie są jeszcze duże.
Wieczysta Kraków – Lech Poznań 1:2
Gole: 0:1 Agnero (35.), 0:2 Allahyar (43.), 1:2 Piazon (66.)
Żółte kartki: Christensen, Piazon – Pereira
Wieczysta: Mikułko – Dankowski, Djermanović, Milić (87. Dujmović), Vojtko (61. Pestka) – Piazon, Lederman (46. Knezević), Maigaard – Lungoyi (77. Villar), Semedo, Christensen (61. Paulinho)
Lech: Lis – Pereira, Mońka, Skrzypczak, Moutinho (46. Gurgul) – Kozubal, Jagiełło (11. Rodriguez), Palma (77. Gumny) – Walemark (46. Murawski), Allahyar (61. Hakans), Agnero


