W Cracovii trwa burzliwy okres. W ostatnich tygodniach wokół KS Cracovia pojawiało się coraz więcej napięć dotyczących kierunku rozwoju klubu, decyzji zarządczych i relacji właścicielskich. Kulminacją tych wydarzeń stała się rezygnacja z funkcji prezesa, ogłoszona przez Elżbieta Filipiak.
Jej obszerne oświadczenie pokazuje, że decyzja nie była nagła, lecz dojrzewała od dłuższego czasu i wynikała z głębokich różnic w wizji zarządzania klubem.
„Cracovia nie była biznesowym projektem”
W swoim oświadczeniu Elżbieta Filipiak podkreśliła emocjonalną więź z klubem, który przez lata był pasją jej zmarłego męża, Janusz Filipiak.
„Cracovia, która była miłością i pasją mojego Męża, z czasem stała się również moją codziennością, odpowiedzialnością i głęboką troską. Nie była i – dla mojej rodziny – nie jest biznesowym projektem, lecz wspólnotą ludzi, wartości i tradycji”.
Prezes zaznaczyła, że przez blisko 25 lat klub był ważną częścią życia jej rodziny, a decyzja o odejściu była „wewnętrzną koniecznością”.
Konflikt o wizję rozwoju klubu
Najważniejszym powodem rezygnacji były rozbieżności w zarządzaniu i kierunku rozwoju klubu.
„W obecnym układzie zarządczym nie dysponuję narzędziami pozwalającymi realizować wizję rozwoju Klubu w sposób spójny, odpowiedzialny i zakorzeniony w realiach”.
Elżbieta Filipiak wskazała, że różnice w podejściu do strategii, sposobu zarządzania i tempa zmian są na tyle duże, że nie pozwalają jej dalej pełnić funkcji z poczuciem odpowiedzialności wobec klubu.
To ważny sygnał, bo od miesięcy w środowisku kibiców i komentatorów pojawiały się spekulacje o napięciach w strukturach właścicielskich i zarządczych.
Cracovia przed 120-leciem
W oświadczeniu pojawił się też wątek nadchodzącego jubileuszu.
„Zbliżająca się 120. rocznica istnienia Cracovii powinna być momentem szczególnym – czasem dumy, jedności i wspólnego świętowania jej historii i przyszłości”.
Filipiak wyraziła nadzieję, że mimo obecnych trudności klub odnajdzie stabilną drogę rozwoju.
Nie odchodzi z Cracovii
Choć rezygnuje z funkcji prezesa, Elżbieta Filipiak pozostaje akcjonariuszem klubu i – jak sama napisała – „wiernym kibicem”.
„Odchodzę z funkcji, ale nie odchodzę od Cracovii. Pozostaję mniejszościowym akcjonariuszem Klubu i – przede wszystkim – jego wiernym kibicem”.
Co dalej z Cracovią?
Rezygnacja prezes to kolejny etap zmian w klubie po śmierci Janusza Filipiaka i wcześniejszych przetasowaniach zarządczych. W najbliższych tygodniach kluczowe będą decyzje właścicieli i nowego kierownictwa, które zdecydują o przyszłości sportowej i finansowej Pasów.
Dla kibiców to moment niepokoju, ale też nadziei, że klub z tak bogatą historią wróci na spokojniejszy kurs.
Cracovia stoi dziś na rozdrożu. Najbliższe miesiące pokażą, czy uda się połączyć tradycję, ambicję i stabilność – tak jak oczekują tego kibice w Krakowie.



