Po tragicznym wypadku na krakowskim Podgórzu w mediach społecznościowych pojawiają się komentarze osób, które twierdzą, że podobny samochód miał być już wcześniej widywany podczas bardzo szybkiej jazdy ulicami Krakowa. Policja i prokuratura nie potwierdziły jednak, że chodzi o ten sam pojazd. W sobotnim wypadku zginęło dwoje 32-letnich rodziców, a ich 8-miesięczne dziecko w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.
Do tragedii doszło w sobotę, 22 sierpnia, przed godz. 18 w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Kierujący Volkswagenem 26-letni mężczyzna stracił panowanie nad samochodem, wjechał na chodnik i potrącił spacerującą rodzinę.
Internauci: ten samochód miał być wcześniej widywany w Krakowie
Wypadek wywołał ogromne emocje wśród mieszkańców. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się komentarze dotyczące samochodu uczestniczącego w zdarzeniu.
Niektórzy internauci twierdzą, że podobny Volkswagen Golf R miał być już wcześniej widywany podczas bardzo szybkiej jazdy po centrum Krakowa.
-
“A to nie ten Golf R co się ścigał w Krakowie i już niejednokrotnie prawie kogoś zabił? Mam nadzieję, że sędzia weźmie przykład ze sprawy w Warszawie i dostanie maksa! Straszna tragedia” – napisał jeden z komentujących.
Inny internauta stwierdził, że samochód “nieraz jechał rozpędzony przy Westerplatte albo przez Starowiślną”.
Także w innych dyskusjach internetowych pojawiają się relacje mieszkańców zwracających uwagę na szybką jazdę mocnych i sportowych samochodów w tym rejonie Krakowa.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że są to relacje internautów, których na tym etapie nie potwierdziły służby. Nie ma oficjalnej informacji, że samochód opisywany w komentarzach jest tym samym pojazdem, który uczestniczył w sobotnim wypadku. Nie ma również potwierdzenia, że za kierownicą w opisywanych przez internautów sytuacjach siedział ten sam mężczyzna.
Policja: jedną z możliwych przyczyn była prędkość
Oficjalne ustalenia wskazują natomiast, że prędkość samochodu jest jednym z kluczowych elementów badanych przez śledczych. Jak przekazała policja, kierujący Volkswagenem stracił panowanie nad pojazdem, po czym auto wjechało na chodnik, którym szła rodzina. Według informacji przekazanych w niedzielę przez policję jedną z prawdopodobnych przyczyn wypadku mogło być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. RMF FM, powołując się na najnowsze informacje z prokuratury, podało w niedzielę rano, że nadmierna prędkość była prawdopodobną przyczyną tragedii. Śledczy nadal ustalają jednak dokładny przebieg zdarzenia.
Zginęli rodzice. Ich dziecko walczy o życie
Samochód wjechał w idących chodnikiem rodziców prowadzących wózek z 8-miesięcznym dzieckiem. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Stan obojga dorosłych był bardzo ciężki. Prowadzono wobec nich resuscytację krążeniowo-oddechową, a następnie przewieziono ich do szpitala. Niestety życia kobiety i mężczyzny nie udało się uratować. Oboje mieli po 32 lata. Radio Kraków informowało już w sobotę wieczorem o śmierci dwojga dorosłych potrąconych na chodniku oraz o walce lekarzy o życie małego dziecka. W niedzielę policja przekazała, że stan 8-miesięcznego dziecka jest ciężki, ale stabilny.
Kierowca był trzeźwy
Samochodem kierował 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Mężczyzna został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrano mu również krew do dalszych badań. Jak przekazała Interia, powołując się na Prokuraturę Okręgową w Krakowie, kierowca nie był wcześniej karany za przestępstwa drogowe ani mandatami. Volkswagenem podróżowały łącznie cztery osoby. Trzej pasażerowie zostali przesłuchani.
Kierowca trafi do prokuratury
W niedzielę 26-latek ma zostać doprowadzony do prokuratury. Śledczy analizują zgromadzony materiał dowodowy i będą decydować o przedstawieniu mu zarzutów. Według informacji RMF FM oraz Interii wstępna analiza biegłego wskazuje na odpowiedzialność kierującego za spowodowanie zdarzenia. Prokuratura ma zdecydować o dalszych krokach po zapoznaniu się z dokumentacją. Śledczy będą musieli przede wszystkim dokładnie ustalić, z jaką prędkością poruszał się Volkswagen przed utratą panowania przez kierowcę i co doprowadziło do zjechania samochodu z jezdni. Dopiero wyniki tych czynności pozwolą jednoznacznie określić przebieg i przyczynę tragedii.
Jednocześnie pojawiające się w internecie informacje o wcześniejszej szybkiej jeździe tego samochodu pozostają na tym etapie niezweryfikowanymi relacjami internautów i nie powinny być traktowane jako ustalenia policji lub prokuratury.


