Kraków

Ostatnia niemiecka zbrodnia w Krakowie. Rocznica tragicznych wydarzeń na Dąbiu

Na kilka dni przed wyzwoleniem Krakowa hitlerowski okupant dopuścił się jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni w historii miasta. 15 stycznia 1945 roku, na Dąbiu, Niemcy przeprowadzili ostatnią zbiorową egzekucję w Krakowie. Bez wyroków, bez sądu, bez szansy na ratunek zamordowano co najmniej 79 mieszkańców miasta.

Obława, która zamieniła dzielnicę w strefę grozy

Akcja rozpoczęła się o świcie. Niemieckie oddziały wojskowe i policyjne otoczyły Dąbie, przeszukując dom po domu. Mieszkańców wyciągano z mieszkań, zatrzymywano na ulicach, prowadzono do prowizorycznych punktów zbiorczych. Decyzje zapadały natychmiast. Część osób została wybrana zupełnie przypadkowo.

Zatrzymanych prowadzono grupami w okolice wałów wiślanych, gdzie dochodziło do egzekucji. Strzały słychać było w całej dzielnicy. Dąbie na kilka godzin stało się miejscem terroru i śmierci.

fot. IPN Kraków

Zamordowani byli zwykłymi mieszkańcami Krakowa. Robotnikami, pracownikami fizycznymi, ojcami rodzin. Wśród ofiar znaleźli się bardzo młodzi ludzie w wieku około 16–17 lat, ale także mężczyźni mający ponad 60 lat. Większość stanowili ludzie młodzi i w średnim wieku, często jedyni żywiciele swoich rodzin.

Nie wszyscy mieli związek z konspiracją czy ruchem oporu. Wielu zginęło tylko dlatego, że mieszkali w Dąbiu lub znaleźli się tam w dniu obławy.

Ostatni akt niemieckiego terroru

Egzekucja z 15 stycznia 1945 roku była ostatnim masowym mordem dokonanym przez Niemców w Krakowie. Zaledwie trzy dni później, 18 stycznia, do miasta wkroczyły wojska sowieckie. Okupant opuszczał Kraków, pozostawiając po sobie ofiary jednej z ostatnich zbrodni wojny.

Ciała zamordowanych początkowo pochowano w pobliżu miejsca egzekucji. Po wojnie przeprowadzono ekshumacje, a większość ofiar spoczęła na Cmentarz Rakowicki.

Pamięć o Dąbiu

Dziś wydarzenia z 15 stycznia 1945 roku upamiętniają tablice i miejsca pamięci na Dąbiu. Co roku w styczniu odbywają się uroczystości rocznicowe, przypominające o jednej z najtragiczniejszych kart w historii Krakowa.

To historia, która pokazuje, jak brutalny był koniec niemieckiej okupacji i jak wysoka była cena wolności. Ostatnia zbrodnia w Krakowie wydarzyła się wtedy, gdy wolność była już niemal na wyciągnięcie ręki.