To informacja, na którą Kraków i pasażerowie czekali od lat. System ILS na lotnisku Kraków-Balice zacznie funkcjonować od 2027 roku, a pieniądze na jego wdrożenie są już zagwarantowane. Potwierdził to minister infrastruktury Dariusz Klimczak w porannym wywiadzie „Super Ring 7:30” na antenie Super Expressu.
Deklaracja ministra oznacza przełom dla krakowskiego lotniska, które do tej pory borykało się z ograniczeniami operacyjnymi podczas złych warunków pogodowych. Brak nowoczesnego systemu precyzyjnego lądowania był jedną z głównych barier dalszego rozwoju portu.
Co dokładnie zapowiedział minister?
Podczas wywiadu minister Klimczak jasno wskazał, że projekt wdrożenia systemu ILS w Balicach ma zapewnione finansowanie i znajduje się w harmonogramie realizacyjnym państwa. Zgodnie z zapowiedzią, od stycznia 2027 roku system ma działać operacyjnie.
To istotna informacja, bo w przeszłości temat ILS w Krakowie wielokrotnie wracał, jednak brakowało konkretów, terminów i gwarancji finansowych. Tym razem minister wprost mówi o zabezpieczonych środkach i konkretnym roku uruchomienia.
Dlaczego ILS jest tak ważny dla Krakowa?
System ILS, czyli Instrument Landing System, pozwala samolotom na precyzyjne podejście do lądowania nawet przy bardzo ograniczonej widoczności. Dla Krakowa oznacza to:
-
mniej odwołanych i przekierowanych lotów w czasie mgły i niskiej podstawy chmur
-
większą punktualność operacji lotniczych
-
wyższe bezpieczeństwo lądowań
-
lepsze warunki do rozwoju siatki połączeń
-
wzmocnienie pozycji Balic jako lotniska regionalnego o znaczeniu międzynarodowym
Jesień i zima to dla krakowskiego lotniska szczególnie trudny okres. Każdego roku pasażerowie doświadczają opóźnień, odwołań i przekierowań do innych portów, m.in. Katowic czy Rzeszowa. ILS ma ten problem w dużej mierze rozwiązać.
Koniec wieloletnich sporów i niepewności
Temat systemu ILS w Balicach przez lata był przedmiotem sporów kompetencyjnych, analiz środowiskowych i debat politycznych. Wskazywano m.in. na ograniczenia przestrzenne, kwestie wojskowe oraz konieczność koordynacji z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej.
Wypowiedź ministra Klimczaka jest pierwszą od dawna tak jednoznaczną deklaracją ze strony rządu, która wskazuje, że etap dyskusji został zakończony, a projekt wchodzi w fazę realizacji.
Co to oznacza dla pasażerów i regionu?
Dla pasażerów to przede wszystkim większa przewidywalność podróży i mniejszy stres związany z warunkami pogodowymi. Dla Krakowa i Małopolski to wzmocnienie potencjału turystycznego, biznesowego i logistycznego regionu.
Lotnisko w Balicach obsługuje już ponad 10 milionów pasażerów rocznie, a jego dalszy rozwój bez ILS byłby coraz trudniejszy. Wdrożenie systemu od 2027 roku może otworzyć drogę do kolejnych inwestycji i nowych połączeń dalekiego zasięgu.
Jeśli zapowiedzi ministra zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem, rok 2027 może być jednym z najważniejszych momentów w historii krakowskiego lotniska.


