Kraków

Hubert B. nie przyznaje się do winy. Sprawca wypadku zrzuca winę na… dziury w drodze!

fot. https://www.facebook.com/998patrol.maloploska

Są nowe informacje w sprawie tragicznego wypadku przy ul. Solnej w krakowskim Podgórzu. 26-letni Hubert B., który wjechał na chodnik i potrącił rodzinę, nie przyznaje się do winy. Według ustaleń śledczych w chwili zdarzenia mógł jechać z prędkością około 70 km/h, podczas gdy obowiązywało ograniczenie do 30 km/h. Jak potwierdził rzecznik prokuratury – w trakcie przesłuchania podejrzany nie wyraził również skruchy. “Nie padło słowo przepraszam” – przekazał Mariusz Boroń, p.o. rzecznika Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

W wyniku wypadku zginęli 32-letnia kobieta i jej 32-letni mąż. Ich ośmiomiesięczne dziecko zostało ciężko ranne. Samochodem kierował 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. W pojeździe znajdowało się także trzech pasażerów, którzy po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domów.

Kierowca nie przyznaje się do winy

Hubert B. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Jak przekazał prokurator Mariusz Boroń, mężczyzna twierdził, że stracił panowanie nad samochodem z powodu nierówności i dziur w jezdni.

Według ustaleń śledczych ta wersja nie znajduje jednak potwierdzenia w zabezpieczonych śladach. Z wstępnej opinii biegłego wynika, że Volkswagen Golf w chwili wypadku mógł poruszać się z prędkością około 70 km/h. W miejscu tragedii obowiązywało ograniczenie do 30 km/h.

Prokuratura nie ujawnia szczegółów zeznań trzech pasażerów samochodu. Wszyscy zostali przesłuchani i zwolnieni. Kierowca był trzeźwy, jednak od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań.

Nie wyraził skruchy

Jak przekazał prokurator, Hubert B. nie wyraził skruchy po śmierci 32-letniego małżeństwa. Według relacji prokuratury podczas przesłuchania nie padły słowa „przepraszam” ani „żałuję”. Podejrzany nadal utrzymuje, że przyczyną utraty panowania nad samochodem były nierówności drogi.

Sąd nie dał wiary jednak tłumaczeniom mężczyzny i zdecydował o aresztowaniu Huberta B. na okres trzech miesięcy. Teraz śledczy zajmą się odtworzeniem sekunda po sekundzie tego, co wydarzyło się na ul. Solnej, by zbadać wszelkie okoliczności tego zdarzenia i odpowiednio zakwalifikować czyn. Na ten moment mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.