fbpx
Kraków

Łukasz Kmita nie został marszałkiem małopolski. „Niebywały skandal”

To miała być tylko formalność, miała… Łukasz Kmita, który został wczoraj przedstawiony przez PiS jako kandydat na marszałka Małopolski, ostatecznie nie został wybrany na to stanowisko. Zdecydowali o tym radni… Prawa i Sprawiedliwości. „To niebywały skandal”- grzmiał po głosowaniu Bogdan Pęk. Nieoficjalnie wiadomo, że Jarosław Kaczyński już zapowiedział surowe konsekwencje dla buntowników, którzy osłabili PiS w Małopolsce przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. 

Wczoraj odbyła się pierwsza Sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego, w trakcie której odbyło się nie tylko zaprzysiężenie nowych radnych, ale również wybory przewodniczącego oraz wiceprzewodniczących Sejmiku i marszałka.

Pod głosowanie poddano tylko jednego kandydata- Prawo i Sprawiedliwość (które ma w Sejmiku większość) zaproponowała kandydaturę Łukasza Kmity. Miała ona zostać ustalona już wcześniej i „namaszczona” przez samego Jarosława Kaczyńskiego. Kmita był również wprost wskazywany przez posłów PiS z Małopolski, którzy chcieli zmiany po nie do końca satysfakcjonującej kadencji Witolda Kozłowskiego, którego kierownictwo partii oceniło negatywnie.

W PiS wynik wczorajszego głosowania przyjęto nie tylko ze zdziwieniem. Jarosław Kaczyński, który wskazał Łukasza Kmitę na nowego marszałka, miał się wściec. W jego ocenie to osłabienie PiS przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego, w których przez decyzję części radnych, partia może stracić w Małopolsce nawet kilka procent głosów. Zapowiedział przy tym surowe konsekwencje dla tych, którzy sprzeciwili się i zablokowali kandydaturę Kmity. Nieoficjalnie wiadomo, że to radni z frakcji Andrzeja Adamczyka, a więc były marszałek Witold Kozłowski, Łukasz Smółka czy Iwona Gibas. Jeszcze dziś kierownictwo partii będzie zajmowało się tematem wczorajszego głosowania i podejmowało decyzję ws. konsekwencji dla buntowników.

Od kilku dni mówiło się jednak, że w PiS nie ma zgody co do kandydatury Kmity. Było to niejako potwierdzenie tarć, jakie toczą się wewnątrz małopolskich struktur partii. Środowisko związane z Ryszardem Terleckim, które forsowało Kmitę na marszałka, ma konflikt z otoczeniem Beaty Szydło, która miała inny pomysł na władzę w województwie.

W głosowaniu Kmita uzyskał zaledwie 13 głosów „za”, aż 22 radnych było „przeciw”, a dwóch wstrzymało się od głosu. W efekcie Sejmik pozostaje bez marszałka, a kolejna Sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego została zaplanowana na przyszły poniedziałek- do tego czasu odbędzie się próba wskazania nowego kandydata, który zyska poparcie większości radnych.