Sport

Derby pierwszych razów. Wisła pokonała Wieczystą

Fot. Instagram/wislakrakowsa

Historyczny, pierwszy mecz na poziomie PKO BP Ekstraklasy, pomiędzy Wisłą Kraków i Wieczystą Kraków, zakończył się wygraną Białej Gwiazdy. Podopieczni Mariusza Jopa, zapewnili sobie zwycięstwo w drugiej połowie, po trafieniach Jordiego Sancheza i Jeremy’ego Guillemenota. 

W tym meczu wiele rzeczy było nowych – nowa murawa, na stadionie Wisły, nowy trener Wieczystej i nowa rzeczywistość obu drużyn. Trawa, przy Reymonta, została wymieniona po koncercie Sanah i derby Krakowa odbyły się na nowej płycie.

Nowa, ekstraklasowa rzeczywistość, bo na tym poziomie, obie drużyny, jeszcze ze sobą nie grały. Wisła i Wieczysta mierzyły się w ubiegłym sezonie, w Betclic 1 Lidze. Oba ich starcia, zakończyły się remisami 1:1. Teraz zaczęła kreślić się nowa historia pojedynków tych drużyn, już na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Nowy był też trener Wieczystej. Po porażce z Cracovią, pracę stracił bowiem Kazimierz Moskal. Zastąpił go Chorwat, Żeljko Kopić.

Widać było, że te okoliczności, a także stadion wypełniony po brzegi, zmobilizowały piłkarzy obu drużyn. Jednak mecz lepiej rozpoczęła Wieczysta, która narzuciła swój rytm i już w 12. minucie mogła wyjść na prowadzenie. Świetną szansę miał nowy napastnik Wieczystej, który również grał pierwszy mecz w tej drużynie – Efthymios Koulouris. Jego strzał, na poprzeczkę, zdołał jednak sparować Marcel Łubik.

W 21 minucie, Koulouris mógł mieć asystę. Świetnie wyłożył piłkę do Lisandro Semedo, ale ten, z ostrego kąta, trafił w boczną siatkę.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy należał do Wisły. Gospodarze mieli kilka okazji, ale żadnej nie potrafili zamienić na gola.

Druga połowa zdecydowała. Niezawodny Sanchez otworzył wynik, a Guillemenot przypieczętował zwycięstwo Wisły

To zmieniło się w drugiej części. Wisła od razu zaatakowała. Najpierw w 50. minucie, przed szansą stanął Elie Youan, ale przegrał pojedynek z bramkarzem, uderzając tam, gdzie stał Nikola Cavlina, który w tym meczu wskoczył do bramki, w miejsce Antoniego Mikułki. 21-letni Polak, do tej pory był podstawowym bramkarzem Wieczystej, ale wygląda na to, że chorwacki szkoleniowiec będzie stawiał na swojego rodaka.

Jednak, w 55. minucie, nawet Cavlina był bezradny. Julius Ertlthaler precyzyjnie dośrodkował, z prawej strony. Akcję świetnie zamykał Jordi Sanchez, który precyzyjnym strzałem z woleja zdobył swojego szóstego gola w tym sezonie.

Po trafieniu Hiszpana mecz się wyrównał. Wieczysta miała kilka szans, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W końcówce, to się na nich zemściło. W 78. minucie, Angel Rodado, przegrał pojedynek z bramkarzem, w sytuacji sam na sam. Dwie minuty później, skuteczniejszy okazał się Jeremy Guillemenot. Napastnik, który tego lata, dołączył do Wisły, popisał się precyzyjnym strzałem z dystansu, zdobywając swojego debiutanckiego gola, w barwach Białej Gwiazdy.

W końcówce Wieczysta groźniej atakowała. Na posterunku był jednak Łubik, który nie dał się pokonać, dzięki czemu zanotował pierwsze czyste konto, w tym sezonie. Jego zespół jeszcze nie stracił punktów, na własnym stadionie i jest wiceliderem PKO BP Ekstraklasy. Na przeciwnym biegunie znajduje się Wieczysta, która z trzema punktami, zajmuje przedostatnie, 17. miejsce.

Wisła Kraków – Wieczysta Kraków 2:0

Gole: 1:0 Sanchez (55.), 2:0 Guillemenot (80.) 

Żółte kartki: Bożić, Duda

Wisła: Łubik – Giger, Uryga, Grujcić, Krzyżanowski – Igbekeme, Duda (58. Rodado), Ertlthaler – Youan (58. Kuziemka), Bożić (73. Mikulec) – Sanchez (73. Guillemenot)

Wieczysta: Cavlina – Fila (75. Dankowski), Milić, Wieteska, Pestka (63. Vojtko) – Maigaard, Piazon (80. Białek), Christensen – Semedo (75. Pusić), Lungoyi (63. Villar) – Koulouris