Kultura Kraków

Ministra mówi jedno, pisma pokazują drugie. Spór o konkurs w Teatrze Słowackiego

fot. Lubię Kraków

Spór o przyszłość Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie nabiera tempa. Minister kultury Marta Cienkowska publicznie opowiada się za pozostawieniem Krzysztofa Głuchowskiego na stanowisku dyrektora i sugeruje, że konkurs jest decyzją władz województwa. Tymczasem dokumenty pokazane przez Urząd Marszałkowski wskazują, że tryb konkursowy był wcześniej uzgadniany z Ministerstwem Kultury.

Podczas konferencji prasowej ministra kultury przekonywała, że Krzysztof Głuchowski powinien kontynuować kierowanie teatrem, m.in. ze względu na rozpoczęte inwestycje i dotychczasowy kierunek artystyczny instytucji.

  • Uważamy, że (…) powinien ją po prostu dalej kontynuować – mówiła Marta Cienkowska.

Z jej wypowiedzi można było odnieść wrażenie, że decyzja o przeprowadzeniu konkursu została podjęta wyłącznie przez władze Województwa Małopolskiego.

Urząd pokazuje pisma

Urząd Marszałkowski przedstawia jednak inną wersję wydarzeń. Z ujawnionej korespondencji wynika, że sposób wyboru kolejnego dyrektora był konsultowany z resortem kultury, a 28 sierpnia Ministerstwo Kultury zaakceptowało przeprowadzenie konkursu. Resort miał mieć możliwość zaproponowania innego rozwiązania, ale z niej nie skorzystał.
To oznacza, że przedstawianie konkursu jako jednostronnej decyzji władz województwa nie pokazuje pełnego przebiegu sprawy. Formalnie to Zarząd Województwa Małopolskiego podejmuje decyzję o ogłoszeniu konkursu, jednak dokumenty wskazują, że ministerstwo wiedziało o takim rozwiązaniu i uczestniczyło w jego uzgadnianiu.

Głuchowski nie zamierza startować

Sam Krzysztof Głuchowski zapowiedział już, że nie zamierza brać udziału w konkursie.

Kieruje Teatrem Słowackiego od 2016 roku. W tym czasie scena zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność, a wokół jej działalności wielokrotnie toczyły się także spory polityczne. Teraz najważniejsze pytanie brzmi nie tylko, kto zostanie kolejnym dyrektorem, ale także dlaczego publiczna narracja ministerstwa tak mocno różni się od tego, co wynika z wcześniejszych uzgodnień z władzami województwa.