Kraków

Proces byłych władz Wisły Kraków trwa. I jeszcze długo potrwa…

Sąd Okręgowy w Katowicach prowadzi postępowanie dowodowe w sprawie byłych władz Wisły Kraków i Anny M. Ostatni z wyznaczonych terminów rozpraw przypada na 11 grudnia — niemal osiem lat od rozpoczęcia śledztwa.

Informację o etapie procesu przekazał portalowi LoveKraków.pl rzecznik sądu, sędzia Jacek Krawczyk. Sprawę przeniesiono z Krakowa ze względów formalnych. W styczniu prokurator ponownie przedstawił akt oskarżenia.

Oskarżenie obejmuje udział w zorganizowanej grupie przestępczej powiązanej z Wisła Sharks oraz zarzuty indywidualne. Byłej prezes Marzenie S.-Cz. prokuratura zarzuca wyrządzenie szkody wynoszącej 9,5 mln zł i działanie na szkodę wierzycieli na 28 mln zł.

Damian D. miał m.in. spowodować 4 mln zł szkody, przywłaszczyć 260 tys. zł i nie zgłosić upadłości klubu. Robertowi Szymańskiemu zarzucono szkodę majątkową przekraczającą milion złotych. Zgodził się on na publikację nazwiska.

Anna M. odpowiada za domniemane ułatwienie wyprowadzenia ponad 800 tys. zł z klubu i szkody na 400 tys. zł w siłowni Pawła M. „Miśka”.

Oskarżeni kwestionują zarzuty

W styczniu jedynie Damian D. przyznawał się do części zarzutów gospodarczych. Zaprzeczał zarzutom narkotykowym.

Marzena S.-Cz. w wyjaśnieniach z wiosny 2024 roku wskazywała, że problemy Wisły wynikały z odziedziczonego zadłużenia oraz zobowiązań wobec miasta i spółki UFA.